"Hey Siri, open Cortana" czyli jak przejąć rynek startując od zera.

Kiedy kilka lat temu Apple przedstawiło światu Siri, wirtualną asystentkę, scenariusz rodem z Gwiezdnych Wojen czy Terminatora zaczął się ziszczać. Mogliśmy rozmawiać z telefonem, wydawać polecenia wykonania połączenia, wysłania SMS, opublikowania postu na Facebook’u… Oczywiście znając angielskie zwroty i komendy. Dziś wiele osób nie wyobraża sobie użytkowania iPhone’a w samochodzie czy podczas spacerów bez e-asystentki, choć oczywiście równie spora grupa userów nie widzi sensu jej istnienia.

Google do dziś może poszczycić się jedynie możliwością dyktowania i wyszukiwania informacji w swojej przeglądarce Chrome. Leżąc na kanapie możemy wydać polecenie “OK Google” i zapytać “Jaka jest pogoda?“. Filozofia działania jest jednak zupełnie inna i posiada liczne ograniczenia. Plus za bardzo dobre rozpoznawanie języka polskiego.

Microsoft nad Cortaną pracuje od dawna. Jest to najbardziej zaawansowana asystentka na rynku. Potarfi nie tylko sterować urządzeniem, odpowiadać na zadane pytania, często z poczuciem humoru. Cortana rozumie szerszy kontekst wypowiedzi. Przewiduje kilka kroków w przód. Można uznać, że jest pierwszym krokiem do powstania prawdziwej, sztucznej inteligencji.

Wraz z premierą Windows 10 będzie wbudowana w system. Funkcje do tej pory zarezerwowane dla smartfonów trafią do naszych PC. To prawdziwa rewolucja w komunikacji z komputerem. Potrzeba rzecz jasna czasu do przekonania użytkowników do takiej formy interakcji z maszyną.

Chcąc korzystać z doznań jakie daje Cortana potrzebować będziemy urządzenie z Windows 10 na pokładzie. Ale nie tylko!!! Microsoft postanowił udostępnić swój produkt systemom konkurencji – iOS i Android. To genialne posunięcie nie zmusi do zmiany przyzwyczajeń ludzi przywiązanych do swoich ekosystemów, jednocześnie umożliwiając poznanie zalet nowego produktu. A ktoś, kto raz się przekona o wyższości pewnych rozwiązań łatwiej w przyszłości zawierzy firmie z Redmond, sięgając po komputer osobisty czy Microsoft Phone.

Taka sama strategia przyświeca Microsoftowi tworząc pakiet Office dla iOS i Android. Ani się nie obejrzymy, a będziemy korzystać z coraz większej liczby usług firmy, która startuje na nowo mając znikomy udział w światowym rynku mobilnym…