Windows 10 jest dla mnie jak Yeti…

…wszyscy o nim mówią i piszą a ja na informację o możliwości aktualizacji ciągle czekam. Oczywiście nie jestem sam. Jednak to czekanie jest lekko irytujące.

Miało być inaczej niż do tej pory Microsoft nas przyzwyczaił przez lata. Oczywiście rozumiem skalę operacji – miliony urządzeń, ograniczoną pojemność serwerów i przepustowość łączy. Jednak zwykłego użytkownika to nie obchodzi. Liczy się fakt. I nie interesują mnie poradniki jak obejść problem i pobierać system innymi sposobami. Nie jestem pasjonatem składania maszyn, lutowania płyt głównych czy grzebania w rejestrach. Produkt ma działać. I być łatwy, przyjemny i prosty w obsłudze. Swoją drogą jakby ktoś chciał się bawić to jest to TU opisane.

Czekam na możliwość poznania nowego systemu i podzielenia się swoimi spostrzeżeniami z Wami. Tymczasem, jeśli ktoś z Was już ma okazję używać Windows 10 – proszę o komentarze pod wpisem.

P.S Pamiętajcie! Tylko AKTUALIZACJA systemu jest darmowa. Instalacja „na czysto” wymaga podania klucza produktu (jego zakupu!)

Dodaj komentarz