Hello 2017

Już jutro o tej porze większość z Was będzie konsumowała solidny posiłek przed wieczorną imprezą, która zakończy się tuż przed wschodem słońca. No dobra, trochę przesadziłem.

Oczywiście tym wszystkim, którzy mają tyle siły i wigoru by pić i tańczyć do rana życzę z całego serca udanej zabawy wśród przyjaciół, rodziny, znajomych. Ja nie za bardzo preferuję rozrywkę pod chmurką gdy temperatura powietrza oscyluje w okolicach zera. Pozostaje mi pójść gdzieś na miasto lub zostać w domu. Biorąc pod uwagę potomstwo wymagające opieki, w dodatku chorujące dzięki globalnemu ociepleniu, które zrobiło ze środka zimy jesień, wybór miejsca świętowania końca kolejnego (a może początku nowego) roku jest oczywisty. Przygotuję szwedzki stół pełen niezdrowych ( o zdrowe zadba żona) przekąsek i alkoholi, wyłączę telewizor i miło spędzę czas z rodziną. O północy pies dostanie świra i da znak do wyjścia na dwór i podziwiania sztucznych ogni. Rozdzwonią się telefony. Kto wie, może dodzwonię się też do Ciebie?

Bez względu gdzie i z kim się będziecie bawić życzę Wam aby ten nowy, 2017 rok był lepszy od poprzedniego w każdym aspekcie Waszego życia. Byście zrealizowali swoje plany, wytrwali w postanowieniach i spełnili marzenia. W (s)pokoju.

A na deser mała niespodzianka – znalezione w sieci. Pamiętajcie! Kultura musi być. Niech moc będzie z Wami!

P.S Ja swoje postanowienie na rok 2016 właśnie zrealizowałem – publikuję tego posta na nowej stronie. Samodzielnie wykonanej 😀

Dodaj komentarz