Największa niespodzianka #CES2017

Kiedy większość polskich i zagranicznych serwisów technologicznych obwieszcza koniec, a przynajmniej zastój w branży inteligentnych zegarków #Garmin podczas trwających właśnie targów #CES2017 pokazuje światu swoje trzy cudowne produkty z serii #Fenix.

Smartwatche Fenix 5 od Garmina to najbardziej zaawansowane zegarki sportowe na rynku. Występuję w trzech wersjach. Różnią się one wielkością koperty, pojemnością baterii oraz rodzajem zastosowanego materiału przy wykonaniu szkiełka. Najbogatsza wersja (i najdroższa) Fenix 5X to prawdziwy killer Apple Watch. 51 mm koperta powstała z połączenia stali nierdzewnej i kutej. Tarczę ochrania szafirowe szkło. Zegarek jest wodoszczelny do 100 metrów! Jego bateria ma wytrzymać do dwóch tygodni (14 dni) bez ładowania! Co prawda w trybie smartwatch, bez korzystania z GPS ale to i tak rewelacyjny wynik jak na tą kategorię sprzętów. Do tego wbudowane mapy terenu, intuicyjna nawigacja i masa innych bajerów, których przeczytacie więcej na stronie producenta.

Zegarek będzie dostępny w pierwszym kwartale bieżącego roku. Jego cena jest… bardzo wysoka. Znając nasze, polskie realia będziemy musieli wyłożyć na ten gadżet około 3500 zł. Za te pieniądze dostaniemy Apple Watch w wersji ze stalową kopertą (42 mm) oraz szafirowym szkłem. Jednak biorąc pod uwagę możliwości obu sprzętów smartwatch od Apple wypada bardzo blado. Jest co prawda wodoodporny (można z nim pływać w basenie) ale przegrywa znacząco czasem pracy na baterii. I wyglądem, choć to kwestia gustu. Garmin Fenix 5X wygląda jak…męski zegarek.

Dodaj komentarz